BOTSWANA
Botswana - jeden z najbardziej egzotycznych krajów Afryki. Do 1966 była brytyjskim protektoratem pod nazwą Beczuana, dziś członek Unii Afrykańskiej. Kraj dwukrotnie większy od Polski (600.370 km2), ale zamieszkały tylko przez 1,8 mln ludzi. 3 osoby przypadają na 1 km², jest to jedno o najniższej gęstości zaludnienia miejsce na świecie. Znikoma gęstość zaludnienia i brak infrastruktury turystycznej chroni ten obszar przed masową penetracją. Perła Afryki, dla bardziej ambitnych podróżników. Większą część kraju zajmuje pustynna, bezodpływowa kotlina Kalahari. Jej średnia wysokość wynosi około 800 m n.p.m. Na północy znajduje się bagienny obszar śródlądowej delty Okavango - ekologicznej perły świata. Okresowo wody przedostają się dalej na wschód do niecki Makgadikgadi. Cała północna część Botswany, powyżej linii leżącej pomiędzy miejscowościami Ganzi i Francistown, jest istotnie zagrożona malarią! Najważniejszą rzeką Botswany jest położona na południowo-wschodniej granicy Limpopo, gdzie koncentruje się ludność Botswany, w tym stolica kraju Gaborone. Opowiem tylko o niektórych rejonach - będących najbardziej atrakcyjną próbką Botswany!

Rys: Mapa Botswany.
DELTA OKAVANGO
Okavango - fascynująca kraina o powierzchni 15.000 km2, największa na świecie delta śródlądowa. Rejon o niebywałym znaczeniu ekologicznym. Płynąca z północy (z Angoli) rzeka, w końcowym swoim odcinku coraz bardziej zwalnia bieg, tworząc rozlewiska, grzęzawiska, strumienie, jeziora i podmokłe wyspy zarośnięte trawą i trzciną. Rzeka o długości 1600 km i dorzeczu ok. 800 tys. km2 rozlewa się, wsiąka w końcu w piaski Kalahari, ginie w nich całkowicie i nawadnia gigantyczny obszar północnej Botswany. Mało kto rozumie, że olbrzymia rzeka nie wpada do żadnego morza ani oceanu. Jej wody giną w sercu Afryki... na powierzchni równej Szwajcarii zmieniając czerwone piaski pustyni Kalahari w wielką zieloną oazę, najbogatszy przyrodniczo obszar tego kontynentu.
Podróżnika czekają liczne przeszkody, gdy zapragnie znaleźć się w sercu delty. Nie istnieją tam żadne regularne drogi. Małe samochody terenowe z napędem 4WD, docierają losowo do niektórych rejonów - tylko w porze suchej, ale i tak z ogromnym ryzykiem totalnego utknięcia w błotach bezludnego terenu. Najczęściej udaje się mieszana, naprzemienna podróż samochodem 4WD i łodziami tubylców, prowadzona przez doświadczonych miejscowych przewodników. W końcu najpewniejszym i najszybszym środkiem dotarcia są maleńkie samoloty - Cesny, dla których wyznaczono prowizoryczne lądowiska na skrawkach twardego gruntu, w pobliżu obozowisk. Najwięcej obozowisk leży we wschodniej części głównej niecki, gdzie utworzono rezerwat Moremi Game Reserve.
HOME
BOTSWANA
NAMIBIA
KENIA
ZIMBABWE
LINKI
Rys: Mapa Delty Okavango i jej widok satelitarny. Okavango widziana z kosmosu jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych obiektów na naszej planecie.
Foto: Podróże po ogromnym obszarze delty, są dość skomplikowane, a wybór środków komunikacji bardzo ograniczony
Nawet wybór najbardziej komfortowego środka transportu jakim jest Cesna stwarza pewne problemy. Ze względu na słabość gruntowych, maleńkich lądowisk ilość zabieranego bagażu jest bardzo ograniczona i podlega bezdyskusyjnej ocenie i kwalifikacji pilota. Z pilotem należy się też ściśle umówić na termin i miejsce z którego będziemy wracać. Punktem wyjścia dla wszelkich tych wypraw jest miasteczko Maun (patrz powyżej - otwórz mapę Delty Okavango) posiadające regularne lotnisko i stanowiące zaplecze dla całej delty. Maun zamieszkuje około 25.000 ludzi. Jest to ostatnie miejsce gdzie można zaopatrzyć się w żywność i wodę do picia, gdzie dociera prąd, działają telefony komórkowe i komunikacja. Miejsce w którym podpisujesz papier, że wszelkie dalsze działania w rejonie Okavango River podejmujesz wyłącznie na własne ryzyko... Zapraszam do krótkiej relacji z wyprawy z foto - komentarzem w postaci niewielkiej galerii zdjęć. Jeśli klikniesz na fotografie, zostaną powiększone.
Relacja z wyprawy:
.... lecę Cesną nad mokradłami delty, obrazy zapierają w piersi dech. Przemykają błękitne lusterka wody leżące wśród dywanów o przeróżnych odcieniach zieleni. Miejsca położone nieco wyżej, a tym samym bardziej suche, przybierają kolor żółty. Czasem, tuż pod skrzydłami naszego samolotu zrywają się spłoszone tysiące ptaków, czasem rusza stado antylop lub bawołów afrykańskich. Fascynujące obrazki zmieniają się jak w kalejdoskopie....

.... za chwilę trzeba przesiąść się na inny środek transportu - wąską, długą i potwornie chybotliwą drewnianą łódkę. Po Delcie pływa się tradycyjnymi wąskimi łódkami "mokoro". Przewoźnik za pomocą długiego kija odpycha łódź od dna. Balansując, nogami cały czas utrzymuje jej równowagę. Bardzo wąska łódź umożliwia przedzieranie się przez szuwary, w których przydatność szerokiej łodzi i tradycyjnego wiosła byłyby żadne. Kij służy również do ciągłego "sondowania" dna, co pozwala na unikanie zbyt głębokiej wody. W głębokiej wodzie może czyhać jedno z największych niebezpieczeństw delty - hipopotam (Hippopotamus Amphibius). Jest on źródłem największej ilości zdarzających się tu śmiertelnych wypadków. Hipopotam atakuje bez ostrzeżenia, gdy nieopacznie wpłyniesz na jego wodne stanowisko.
Płyniemy.... woda jest wszędzie. Co chwilę zrywają sie spod łodzi, ptaki wszelkich gatunków i rozmiarów. Zsuwają się cicho z brzegów gigantyczne i pozornie powolne krokodyle (Crocodylus Niloticus). W rejonach bardziej suchych, górując nad terenem przesuwają się stada żyraf. Na wygrzanych słońcem łączkach, odpoczywają młode lwy (Panthera Leo). Łypią na nas czujnym okiem. Patrzymy jak urzeczeni ....

.... przedzieramy się łodziami mokoro przez zarośla, by w końcu dotrzeć do miejsca, które na siłę można uznać za brzeg. Jesteśmy na Chief 's Island - ogromnej wyspie leżącej w samym środku delty ( patrz mapa). Wyspa ma prawie 60 km długości i 16 km szerokości, a więc około 1000 km2. Stanowi ona niezwykłą enklawę, teren całkowicie odizolowany od cywilizacji. Unikalne środowisko w którym żyje kilkaset gatunków ptaków, ogromne ilości ssaków, płazów i gadów.

Jesteśmy w kilka osób, w tym lokalni przewodnicy. Krótkie, wypowiedziane szeptem, rutynowe szkolenie o zasadach tropienia, ustalenie kolejności w szyku marszowym i w drogę. Jest potworny upał. Idziemy przez nadzwyczaj wysoką, czasami wyschniętą trawę. To wynik niedawnej powodzi i obszernego zalania. Miejscami duże grupy drzew i zarośli. Wiele miejsc podmokłych lub przykrytych rozlewiskami. Powietrze drży od uporczywego dźwięku wydawanego przez miliony owadów. Miarowy jazgot cykad, świerszczy, i Bóg wie czego, przerywany jest stale tajemniczym tupaniem, porykiwaniem, nagłymi szelestami traw, tuż za plecami. Przed nami zebry, antylopy, galopujące stada żyraf. Wzbudzają emocje gigantyczne, ponad metrowe jaszczury, warany o nazwie monitor lizard (Varanus Exanthematicus) - czmychające spod nóg.

.... idziemy w skupieniu. Nie rozmawiamy. Wysoka trawa ogromnie utrudnia obserwację. Przewodnik milcząco zwraca uwagę na świeże ślady bawołów, które są ulubionym celem lwich polowań. Zbliża się południe, słońce grzeje niemiłosiernie. Skręcamy w zarośla by ominąć podmokłą łąkę ... potężny ryk jak wystrzał armatni, ... odległość od rozszalałego zwierzęcia tylko 3 - 4 metry,
oko w oko (klik) ... żadnych ruchów, żadnej paniki, trzeba wytrzymać. Próba ucieczki, to pewna śmierć. Sekundy wloką się niczym lata. Furia i przeraźliwy ryk nie ustępują... Widzę z bliska jaskrawo pomarańczowe źrenice. Najbardziej traumatyczne zdarzenie moich wypraw. Jesteśmy, ....jesteśmy dzięki wiedzy i odwadze nieuzbrojonego przewodnika. Powolny, bardzo powolny i delikatny zwrot w tył. Godzina marszu w milczeniu i docieramy do łodzi. Wracamy do obozowiska ...
(Koniec relacji)
Foto: ...powietrze drży od uporczywego dźwięku wydawanego przez miliony owadów. Miarowy jazgot cykad, świerszczy, i Bóg wie czego, przerywany jest stale tajemniczym tupaniem, porykiwaniem, nagłymi szelestami traw, tuż za plecami. Przed nami zebry, antylopy, galopujące stada żyraf ....
Na zdjęciu najniższym - nasza wyprawa z Polski ze swoimi bostswańskimi przewodnikami na Chief's Island.
ZOBACZ FILM WIDEO

Możecie zobaczyć tu fragmenty mojego filmu z Delty Okavango pt "Ballada o Afryce". Film ten nie jest reportażem z wyprawy - jest raczej małą formą w której chciałem przekazać widzowi pewien klimat, nastrój, dźwięki .... które towarzyszą moim podróżom po Afryce. Zdjęcia wykonano w Moremi i na Chief's Island- zobaczycie te miejsca, o których napisałem wyżej (włącz dźwięk).
Zapraszam

Włącz głośniki !
Opowieści o przygodach i uroku Delty Okavango można ciągnąć w nieskończoność. Podróżnik, realizuje tutaj swoje najbardziej egzotyczne marzenia. Spektakularne krajobrazy, przebogaty świat zwierząt, poczucie wielkiej dzikiej przestrzeni oraz izolacja od cywilizacji, dopełniają reszty. Szybko mijają dni i nieubłaganie zbliża się umówiony z pilotem termin naszego odlotu....
MAKGADIKGADI i NXAI PAN
Na południowy wschód od Okavango, pomiędzy miejscowościami Maun i Francistown leżą dwa parki narodowe Nxai Pan National Park (2600 km2) oraz Makgadikgadi Pan National Park (4900 km2) - patrz mapa w górze strony. Rejon ten stanowi płaskie gigantycznie wielkie obniżenie terenu. Znaczne obszary błotno-pustynne, bądź pokryte trawiastą sawanną w porze deszczowej zasilane z rzeki Okavango zamieniają się w obszerne, ale płytkie jeziora i stanowią eldorado dla 580 zidentyfikowanych tu gatunków ptaków. Miejsce to znane jest wśród przyrodników jako wrota do raju. Szczególnie bogata jest fauna ssaków kopytnych. Łatwo tu spotkać liczne stada zebr, springboków, kudu, ...impali.
Niecka Makgadikgadi (spróbuj głośno wypowiedzieć tę nazwę) to wyschnięte jezioro, które istniało niegdyś na obszarze pustyni Kalahari w Botswanie. Zajmowało ono prawdopodobnie powierzchnię 80 tys. km2 i miało głębokość do 30 m. Uchodziły do niego rzeki Okawango, Zambezi i Cuando. Jezioro zaczęło wysychać ok. 10 tys. lat temu. Współczesnymi pozostałościami tego jeziora są liczne bagna (m.in. Makarikari czy Delta Okawango), solniska (solnisko Makgadikgadi) oraz niewielkie jeziora (np. Ngami). W rejonach pustyni urządzane są czasem safari z noclegami wprost na wielkim solnisku (kliknij - fotografia obok). Są to wyprawy o specyficznym i niecodziennym charakterze. Obszar ten, dotychczas jest jednak słabo eksplorowany przez turystów.

Rejon Makgadikgadi stał się wyjątkowo dobry dla powolnej wegetacji olbrzymich baobabów (Adansonia Digitata). Rosnące tu okazy uchodzą za jedne z najpiękniejszych w Afryce. Najgrubsze osiągają 10 metrów średnicy pnia, to jest ponad 30 metrów obwodu, i mają 3,5 - 4,5 tys. lat. Na środkowym zdjęciu z prawej strony, pod gigantycznym drzewem, dla oceny proporcji - odnaleźć możesz sylwetkę autora.
Foto: Wielkie rozlewiska Makgadikgadi pełne są pokarmu i stanowią doskonałą ostoję dla ogromnej ilości gatunków ptaków.
CHOBE NATIONAL PARK
Zielona północ Botswany rozciąga się od Delty Okavango poprzez rejon Moremi Game Reserve aż do położonego na granicy z Zimbabwe - Chobe Natinal Park. Atrakcyjność tych terenów związana jest z ogromną ilością ptaków i zwierząt, a ściślej z nawodnieniem całego północnego rejonu Botswany. Obszar ten nad wyraz mocno kontrastuje z pustynnym środkiem i południem, zajętymi w większości przez pustynię Kalahari. Park Narodowy Chobe w północno-zachodniej części Botswany, jest jednym z największych skupisk dzikich zwierząt na kontynencie afrykańskim i jednym z największych rezerwatów przyrody na świecie. Park zajmuje powierzchnię 10566 km2, a utworzono go w 1967 roku.
Park od północy oparty jest o dorzecze Chobe River i graniczy bezpośrednio z Namibią (rejon Caprivi Strip) oraz Zambią i Zimbabwe (patrz mapa powyżej). Na północ od parku dominują rozlewiska Chobe River, które w miejscach bardziej obniżonych przyjmują postać jeziora (Lake Lambezi). Z rejonu parku wydzielone są leśne rezerwaty: Chobe Forest Reserve, Kasane Forest Extension, Maikaelelo Forest Reserve.

Park jest ogromną ostoją zwierzyny. Kraina ta słynie z ogromnej populacji słoni (Loxodonta Africana), dorastających tu do gigantycznych rozmiarów. Niezliczone są stanowiska wodne hipopotamów (Hippopotamus Amphibius), krokodyla nilowego (Crocodylus niloticus) i setek gatunków ptaków. Doskonałym sposobem obserwacji zwierząt jest poruszanie się łodzią , wzdłuż koryta rzeki. Ten rodzaj zwiedzania oferują praktycznie wszystkie Safari Lodge i Camps.

cch